Darmowy​ ​Program​ ​PIT​ ​dostarcza​ ​Instytut​ ​Wsparcia Organizacji​ ​Pozarządowych​ ​w​ ​ramach​ ​projektu​ ​PITax.pl​ ​dla​ ​OPP.

KRS

Fundacja Chrześcijańska Służba Charytatywna Blisko Serca Oddział Dolnośląski, non-profit, będąca organizacją pożytku publicznego

NADZIEJA NA UZDROWIENIE MARTYNKI

27.12.2018, Bądź Solidarny w Potrzebie

Rok 2010 był niezwykłą datą w życiu rodzinnym Agnieszki i Marka Kosiorowskich, ponieważ przyszło na świat ich upragnione dziecko. Był to również rok, w którym zaczęli studiować Pismo Święte i poznawać Pana Jezusa, co na zawsze odmieniło ich duchowe życie.

Tworzyli bardzo kochającą się rodzinę, o pozytywnym nastawieniu do życia, w której rysowała się cudowna przyszłość z Panem Bogiem i mającym przyjść na świat maleństwem.

Po narodzeniu dziecka, wszystko wydawało się układać jak należy, lecz już trzy tygodnie później rodzice otrzymali pierwszą informację dotyczącą uszkodzenia narządu wzroku Martynki. Pierwsze problemy pojawiły się nagle, kiedy to źrenica jednego oka zmniejszyła się o połowę i pojawił się zrost tęczówki ze źrenicą. Lekarze nie znali przyczyny tych problemów, po kolei wykluczali wszystkie ewentualne przyczyny, lecz ostatecznie nie znaleźli źródła choroby. Zaleceniem lekarzy było „czekać i obserwować”.

Niestety problemy zdrowotne Martynki narastały, a dziewczynka bardzo cierpiała. „Nikt nie dawał światełka nadziei na na rozwiązanie tej medycznej zagadki i przyniesienie ulgi naszemu dziecku” – relacjonują rodzice.
„Stan zdrowia Martynki bardzo się pogorszył w 2013 roku, a do tego zostaliśmy zdani sami na siebie w tym trudnym czasie; niemal cała rodzina odwr
óciła się od nas, z powodu naszej decyzji kroczenia z Panem Jezusem, co wyraziliśmy poprzez chrzest. Boży przeciwnik dokładnie znał nasze najwrażliwsze punkty – i właśnie dlatego zaatakował zdrowie naszej córeczki” - wspominają rodzice.

Kolejne lata życia dziewczynki nie były łatwe. Pogorszenie narządu wzroku następowało bardzo nieprzewidywalnie i falowo, zaczęły pojawiać się mnogie, nawrotowe jęczmienie, gradówki, dysfunkcja gruczołów meiboma (zamknięcie ujść gruczołów czego skutkiem są zaburzenia filmu łzowego, objawy podrażnienia oka, stan zapalny widoczny klinicznie i choroba powierzchni oka.)

Najgorszy rzut choroby nastąpił we wrześniu 2016 roku (córeczka miała wtedy 5,5 roku) kiedy to rogówki obu oczu uległy zniszczeniu i od tego czasu poważne problemy zdrowotne naszej córeczki trwały nieprzerwanie” – relacjonuje mama Martynki.

Od 2016 roku oprócz wcześniejszych dolegliwości dziewczynka miała ciągłe nawroty zapalenia rogówek oraz zespół suchego oka. Stosowane terapie (sterydoterapie, leki na alergię) doprowadziły do pogorszenia widzenia. „Byliśmy zrozpaczeni. Zaproponowano nam pomoc, poprzez nagłośnienie naszej sytuacji” – opowiadają rodzice.

We wrześniu 2018 roku ukazał się artykuł w czasopiśmie „Głos Adwentu”, w którym opisana została sytuacja Martynki oraz apel o pomoc w znalezieniu specjalistów, którzy potrafiliby jej pomóc. Wówczas sytuacja Martynki była tragiczna – wydawało się, że w krótkim czasie kompletnie straci wzrok.

Po publikacji artykułu telefony urywały się. „Byłam wdzięczna Panu Bogu, że tak wiele ludzi zostało poruszonych historią naszego dziecka” - opowiada mama dziewczynki. „Otrzymaliśmy wiele cennych kontaktów do lekarzy – tak wiele, że nie wiedzieliśmy, do którego z nich zwrócić się po pomoc.”

Rodzice Martynki gorąco modlili się i szukali odpowiedzi. Wówczas znaleźli piękny cytat, który wskazywał im na to, że specjalista prowadzący ich córeczkę powinien być osobą wierzącą:


„Tylko wierzący lekarz może obowiązki swojego zawodu przedkładać Bogu do akceptacji. (...) Chrystus może zrobić to, co starają się uczynić lekarze. Usiłują przedłużyć życie, a Chrystus jest Dawcą życia. Jezus, Potężny Uzdrowiciel, jest najwyższym Lekarzem. Wszyscy lekarze mają jednego Mistrza, a naprawdę błogosławionym jest ten lekarz, który nauczył się od swojego Pana troszczyć się o duszę, a jednocześnie, wykorzystując wszystkie swoje zawodowe umiejętności, stara się uleczyć ciało cierpiącej osoby.” 1


Rodzice modlili się, więc o specjalistę, którego Mistrzem jest Jezus. Pan Bóg w cudowny sposób skrzyżował ścieżki rodziny Kosiorowskich i pewnego, głęboko wierzącego lekarza, który podjął się bezpłatnego leczenia dziewczynki.

Dzięki środkom zebranym po publikacji pierwszego artykułu, możliwe było wykonanie kosztownych badań takich jak:

  • Test FABER – przeznaczony do wczesnej i bardzo dokładnej diagnostyki alergii;

  • Szczegółowe badania krwi;

  • Analiza pierwiastkowa włosa.

Wyniki powyższych badań pokazały dokładniejszy obraz krwi, narządów i tkanek dziewczynki, co pozwoliło dojść lekarzowi do wniosku iż choroba oczu jest jedynie odbiciem tego co dzieje się w środku. Leczenie do tej pory skierowane na oczy, siało spustoszenie w słabym organizmie dziewczynki. Ciągłe podawanie silnych leków, sterydów i preparatów przeciwalergicznych (choć przeprowadzony test wykazał, ze dziewczynka nie ma alergii) dodatkowo obciążało i zatruwało organizm.

Nowy lekarz zmienił więc diametralnie sposób leczenia dziewczynki, kierując je głównie na przyczyny choroby, a nie tylko na objawy widoczne w oczach dziecka.

Stosuje bezpieczne dla organizmu, naturalne preparaty zarówno doustne jak i te zewnętrzne, przeznaczone do przemywania oczu. Dziewczynka ma także specjalną dietę, pozwalającą na oczyszczanie i odtruwanie organizmu oraz na dostarczenie tak bardzo potrzebnych składników odżywczych. Niezbędne było również zakupienie specjalnych urządzeń: np. do destylowania używanej do zabiegów wody lub do oczyszczania i nawilżania powietrza w pokoju dziecka.

Nowy sposób leczenia wymaga jeszcze więcej czasu i poświęcenia od mamy Martynki. Cały jej dzień ściśle związany jest z dietą, zabiegami i lekami. Jednocześnie prowadzi szkołę domową – ze względu na chorobę dziecka, podjęła się nauczania w domu. Tata dziewczynki ciężko pracuje zawodowo, aby utrzymać rodzinę i sprostać wysokim kosztom leczenia.

Po pewnym czasie stosowania tej terapii, rodzice dostrzegli, że oczka dziewczynki wyglądają lepiej. Choć wiedzą, że wybrany proces leczenia wymaga cierpliwości i wytrwałości w stosowaniu wszystkich zaleceń, patrzą w przyszłość pełni wiary i nadziei na całkowite uleczenie Martynki i uwolnienie jej od bólu.

Jaka jest nasza rola?

Naśladując Pana Jezusa powinniśmy otaczać ludzi miłością i opieką. A szczególnie tych najmniejszych i najsłabszych pośród nas, pamiętając o słowach Jezusa: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40).

Wysiłek podejmowany ze względu na Jezusa dla konkretnej osoby przynosi owoce zmieniające rzeczywistość, ale również nas samych.

Jeśli historia 7 letniej Marynki poruszyła Twoje serce przekaż na jej leczenie swój szczery, dobrowolny dar.

Wpłaty można dokonać na nr konta Chrześcijańskiej Służby Charytatywnej: 54 1240 1994 1111 0010 3162 7042 z dopiskiem "RODZINA KOSIOROWSKICH"

 

1E.G. White, Medyczna Praca Misyjna 2009 r., s.26

Pomóż nam

Kontakt

Chrześcijańska Służba Charytatywna
Oddział Dolnośląski
ul. Żeromskiego 3
50-321 Wrocław

Nr konta bankowego:
36 2030 0045 1110 0000 0270 6630

Tel.: (+48) 22 34 99 935
E-mail:




WSPÓŁPRACUJEMY Z:


Zgłoś uwagę do strony

Ta strona używa plików Cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Czytaj więcej »
Zamknij